Z Markiem Widurem, hodowcą paletek i jednym z założycieli Polskiego Klubu Miłośników Dyskowców, rozmawia Paweł Czapczyk

 

Paweł Czapczyk: Kiedy po raz pierwszy zainteresował się Pan rybami z rodzaju Symphysodon?

Marek Widur: Od najmłodszych lat interesowałem się akwarystyką. Oczywiście na początku były to akwaria bardzo małe i gatunki ryb, które nie wymagały szczególnej wiedzy dotyczącej prawidłowej ich pielęgnacji. Około czternastu lat temu zacząłem interesować się rybami, które w owym czasie nazywało się potocznie paletkami.

Co takiego fascynującego jest w paletkach, że ich miłośnicy – raz spróbowawszy przygody z nimi – praktycznie rezygnują z hodowli innych gatunków?

Jest to ryba bardzo majestatyczna i zarazem pięknie ubarwiona, wiele osób na wystawach zadaje pytanie, czy są to ryby morskie, ponieważ morszczyzna kojarzy się nam ze światem niesamowitych barw i kolorów. Fascynujący jest sposób ich rozmnażania, rodzice w pierwszej fazie wychowu młodych karmią je wydzieliną wytwarzaną na własnym ciele. Czy rzeczywiście osoby hodujące dyskowce rezygnują z innych gatunków ryb? Moim zdaniem nie, akwaria dekoracyjne zasiedla się gatunkami małymi, które dopełniają i dodatkowo ożywiają akwarium.

Powinniśmy pilnować w mowie i piśmie dystynkcji na paletki (jako ryby występujące w hodowli w różnych odmianach) i na dyskowce (jako osobniki z odłowu albo przynajmniej zgodne z formami dzikimi)? Czy nie trzeba tego przeciwstawienia rygorystycznie przestrzegać?

Generalnie nie ma takiego podziału, a jeśli już chcemy rozróżnić ryby, możemy mówić o dyskowcach hodowlanych lub dyskowcach pochodzących z odłowu. W tych dwóch kategoriach istnieje jeszcze podział na odmiany.

Co jest pierwszą i najważniejszą rzeczą, jaką powinien wiedzieć każdy akwarysta, który przymierza się do amatorskiej hodowli tych ryb?

Moim zdaniem niezależnie od tego, jaki gatunek ryb chcemy mieć w akwarium (dotyczy to również innych zwierząt), najważniejsza jest odpowiedzialność. Musimy mieć świadomość, że te zwierzęta są całkowicie zależne od nas. W związku z tym musimy zapewnić im możliwie najlepsze warunki bytowe. Nie jest to rzecz, lecz istota żyjąca. Na początku proponuję poczytać o warunkach, które musimy zapewnić rybom, które chcemy mieć w swoim domu.

Komu by Pan stanowczo odradził rozpoczęcie przygody z paletkami? Osobie zupełnie niedoświadczonej, niefrasobliwej, niecierpliwej, mało dbającej o szczegóły, posiadającej zbyt mały zbiornik?

Zdecydowanie odradzam początkującym akwarystom. Osoby, które nie mają odpowiedniej wiedzy i czasu, powinny odłożyć decyzję o posiadaniu akwarium z dyskowcami na późniejszy czas, akwarystyka nie wybacza bowiem błędów. Bez minimalnego przygotowania i odrobiny czasu, zamiast radości z posiadania akwarium, będziemy rozczarowani i sfrustrowani. Absolutnie nie chcę nikogo zniechęcać, wręcz przeciwnie. Zachęcam tylko do wcześniejszego zdobycia wiedzy, która pozwoli uniknąć błędów i sprawi, że będziemy się cieszyć pięknym widokiem skrawka świata podwodnego w naszym domu.

Wiele dyskusji i kontrowersji wzbudza problem żywienia paletek. Czy ma Pan jakieś rady co do diety?

Dyskowce są rybami bardzo wymagającymi w kwestii karmienia. Chcąc cieszyć się rybami o doskonałej kondycji, musimy pamiętać, aby pokarm był wysokiej jakości i urozmaicony. Powinien być także podawany w odpowiednich i możliwie stałych odstępach czasowych. Na naszym rynku jest dużo pokarmów dedykowanych dla dyskowców. Powinniśmy obserwować ryby i po ich zachowaniu oraz ubarwieniu rozpoznawać, czy dieta którą stosujemy, jest dla nich odpowiednia.

Jakim pokarmem karmi Pan swoje ryby?

Jestem przedstawicielem na Polskę firmy Discusfood, więc oczywiście swoje ryby karmię pokarmami tej firmy. Firma Discusfood posiada w ofercie pokarmy wytwarzane przy użyciu specjalnej technologii, dzięki której pokarm zachowuje wysokie walory odżywcze, a także pokarmy mrożone, jak również inne nowatorskie rodzaje pokarmów o najwyższej jakości.

A jak należy przeprowadzać kwarantannę nowych ryb z rodzaju Symphysodon?

Dokładanie nowych ryb do funkcjonującego akwarium jest czynnością długotrwałą i niosącą za sobą ryzyko wprowadzenia do zbiornika różnego rodzaju chorób. Pierwszą zasadą jest ta, abyśmy ryby kupowali z pewnego źródła; powinny być one odpowiednio wybarwione i w dobrej kondycji. Nabywając takie osobniki, nie unikniemy „obowiązku” przeprowadzenia kwarantanny. Ryby umieszczamy w oddzielnym, odpowiednio dobranym akwarium, najlepiej tzw. higienicznym, a więc bez roślin i zbędnego sprzętu i dekoracji, słabo oświetlonego. Woda w takim akwarium powinna być wcześniej przygotowana, czyli mieć odpowiednie parametry. W akwarium kwarantannowym obserwujemy ryby przez kilkanaście dni (minimum 14): sprawdzamy, czy prawidłowo oddychają, czy ich odchody są odpowiedniej konsystencji. Ta obserwacja odpowie nam na pytanie, czy ryby mają pasożyty, którymi moglibyśmy zarazić ryby w naszym domowym zbiorniku. Istnieje jeszcze ryzyko tzw. konfliktu bakteryjnego. W tym miejscu warto powiedzieć o preparacie firmy Discusfood, który w 95% gwarantuje uniknięcia konfliktu bakteryjnego. Kąpiemy w nim ryby przez 15–17 minut i możemy łączyć nowe ryby ze stadem podstawowym. To, o czym powiedziałem, nie wyczerpuje tematu kwarantanny i łączenia ryb, myślę, że po prostu nie da się omówić tego zagadnienia w kilku zdaniach.

Propagując różne pokarmy i sprzęty akwarystyczne, reklamuje Pan m.in. biały torf. Do czego on służy i jakie ma właściwości? Czym różni się od innych produktów dostępnych na rynku?

Obecnie na rynku biały torf dostępny jest tylko z firmy Discusfood,  to produkt w stu procentach naturalny, a surowiec pozyskiwany jest z rejonów nieskażonych, a w procesie obróbki nie stosuje się żadnych dodatków chemicznych Bardzo korzystnie wpływa na kondycję ryb, nie zabarwia wody na kolor brązowy, ogranicza rozwój glonów, obniża pH wody. Stosuje się go również przy hodowli krewetek.

W międzynarodowych konkursach dyskowców obowiązują ścisłe standardy. Jakie?

Jako Polski Klub Miłośników Dyskowców byliśmy pionierami w tym temacie, warto w tym miejscu przytoczyć, że standardy oraz system szkolenia sędziów opracował nasz kolega Andrzej Sieniawski. Zresztą, do dziś pan Andrzej zajmuje się tymi zagadnieniami. Podczas I Mistrzostw Dyskowców, które odbyły się w 2004 roku w Krakowie, w gronie sędziów znalazł się Jeffrey Tan z Azji, który mimo ogromnej własnej wiedzy i doświadczenia docenił także wiele naszych rozwiązań i przeniósł je do państw azjatyckich. Mistrzostwa w poszczególnych krajach mają nieco inne zasady, ale generalnie istnieje podział na dwie grupy: ryby hodowlane i ryby tzw. dzikie. Te dwie grupy dzielą się jeszcze na odpowiednie kategorie. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do zapoznania się z dokładnymi zasadami, które są umieszczone na naszej stronie www.pkmd.pl.

Czy ryby z polskich hodowli są cenione za granicami naszego kraju?

Jakość ryb z naszych rodzimych hodowli dorównuje lub przewyższa jakością ryby z hodowli europejskich. Problemem jest promocja naszych hodowców na innych rynkach. Jednym z bardzo skutecznych sposobów jest branie udziału w konkursach zagranicznych. Jako klub czynnie bierzemy udział w tego typu imprezach poza granicami naszego kraju.

Jak na mapie wystaw i konkursów plasują się Międzynarodowe Mistrzostwa Dyskowców na targach AquaZoo w Poznaniu?

Z całą odpowiedzialnością muszę powiedzieć że jesteśmy w czołówce światowej, w tym roku odbędą się już VI Mistrzostwa Dyskowców, a więc są to najstarsze mistrzostwa w Europie organizowane bez żadnych przerw i przez jednego organizatora. Muszę w tym miejscu podziękować takim firmom jak Tropical, MTP, Diversa, Aquael, które od początku nas wspierają. Bez ich wsparcia materialnego i logistycznego Polski Klub Miłośników Dyskowców sam nie byłby w stanie zorganizować tak dużej imprezy.

Był Pan wśród członków założycieli Polskiego Klubu Miłośników Dyskowców.

Tak jestem jedną z osób, które zakładały Polski Klub Miłośników Dyskowców, i jestem z tego bardzo dumny. Klub jest miejscem skupiającym ludzi, których łączy pasja i przyjaźń. Myślę, że udało się nam trwale wpisać na mapę akwarystyki w Polsce.

Jakie obecnie są główne cele i założenie tego klubu?

Cele nie zmieniły się od początku naszego istnienia i zawarte są w naszym Statucie. Zapraszam do zapoznania się z nimi na naszej stronie internetowej. Propagujemy ryby z wód Ameryki Południowej, a więc nie tylko dyskowce. Zapraszamy do nas miłośników tych ryb, aby dzielili się wiedzą oraz wspólnie z nami działali na rzecz propagowania akwarystyki. Z perspektywy tych kilkunastu lat mogę powiedzieć, że dzięki konsekwentnemu działaniu udaje nam się realizować zarówno cele edukacyjne, jak i popularyzatorskie, zwłaszcza w zakresie, który nazwałbym szeroko rozumianą kulturą akwarystyczną.

Kto może do Was należeć – czy każdy może zostać członkiem PKMD?

Należy wypełnić wniosek, przesłać go na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. i czekać na odpowiedź zarządu. Decyzja powinna być przemyślana, na początek proponuję dokładnie przeczytać nasz Statut. Tam każdy znajdzie informacje dotyczące tego, co robimy, czego oczekujemy jakie są prawa ale i obowiązki członka PKMD. Nie ukrywam że być członkiem PKMD to znaczy być aktywnym akwarystą. Czy więc każdy może zostać członkiem PKMD? Chyba nie. Za to każdy może uczestniczyć w różnych imprezach, które organizuje PKMD i na które już dziś serdecznie zapraszam.

Opublikowano drukiem w Magazynie Akwarium nr 5/2017 (165).